Cztery sposoby jak nie zaliczyć egzaminu

Przyszedł wrzesień, pora walecznych bitew, gdzie szabelkę zastępuje długopis, a strategię podręcznik, który po minimalizacji mieści się w małym paluszku.  W końcu całe wakacje wertowałeś notatki. Porażka jest mniej prawdopodobna od 50% frekwencji w referendum, ubierasz się najbardziej elegancko i idziesz na egzamin.

Najlepiej uczy się na błędach. Najfajniej, gdy są to błędy cudze. A my, dla dobra ludzkości, a zwłaszcza dla Ciebie drogi czytelniku nie zdałyśmy już wszystkich możliwych egzaminów. Wiemy jak to robić, więc czytaj i ucz się! (więcej…)