Mój pierwszy tekst lifestylowy czyli o modzie na Bonjoseksualizm

Język polski podobno nie należy do najłatwiejszych. Przyznam się otwarcie, iż w ciągu 21 lat mojego życia nie opanowałam go w stopniu zadowalająco – zadowalającym. Jako namiętnej pasjonatce gry w literaki nieraz przychodziło mi zatracić się w zachwycie nad ęsi czy też innym ooidem.
Nie muszę od razu przyznawać, że w stan istnej euforii wprowadził mnie:

glee

Jednakże… Są słowa zupełnie nowe, które w mych żyłach drążą wąziutkie kanaliki, (a potem nawet w naczyniach włosowatych. To naprawdę wąziutkie kanaliki.) przez które do wszystkich komórek ciała wtłaczają jedno krótkie bardzo polskie: NIE!
(więcej…)

Reklamy