30 kilogramów – Budowlana Lista Przebojów. #4

W duszy Ef wciąż dźwięczy hippis. W alternatywnej rzeczywistości właśnie przebywa Landrynkowo Słodką Drogę, mieszka w komunie, która wcale nie kojarzy się z Polską sprzed 1989 roku i nie czesze włosów. Chociaż nie, to akurat dzieje się w tej zupełnie realnej rzeczywistości.  Je roślinki, słucha Jefferson Airplane i buduje naturalnie. Żadnych cegieł,  żadnych nitów ani spoin pachwinowych. Zupełnie jak nasi dzisiejsi bohaterowie.

cuba

(więcej…)

Reklamy

Mój pierwszy tekst lifestylowy czyli o modzie na Bonjoseksualizm

Język polski podobno nie należy do najłatwiejszych. Przyznam się otwarcie, iż w ciągu 21 lat mojego życia nie opanowałam go w stopniu zadowalająco – zadowalającym. Jako namiętnej pasjonatce gry w literaki nieraz przychodziło mi zatracić się w zachwycie nad ęsi czy też innym ooidem.
Nie muszę od razu przyznawać, że w stan istnej euforii wprowadził mnie:

glee

Jednakże… Są słowa zupełnie nowe, które w mych żyłach drążą wąziutkie kanaliki, (a potem nawet w naczyniach włosowatych. To naprawdę wąziutkie kanaliki.) przez które do wszystkich komórek ciała wtłaczają jedno krótkie bardzo polskie: NIE!
(więcej…)