Czego nauczyło mnie budownictwo?

Rozdygotana sprawdziłam jeszcze raz: zdjęcia są, kopia świadectwa dojrzałości też, zawiązałam teczkę na koślawy supełek i podeszłam do mężczyzny w garniturze. Przywitałam się, bo mnie dobrze wychowano i w skupieniu czekałam na werdykt.

„Wszystko się zgadza, dobrze, dobrze… Mogę zobaczyć dowód?Hmm…”

Podniósł na mnie wzrok, czy może zaszła pomyłka- jednak moja płeć nie budziła wątpliwości, a jedynie nieufność pana rekrutera.

-A miała pani kiedyś w ręku kielnię? – nie umiem kłamać, więc  zaprzeczyłam.
-Wie pani czym jest cegła trójka? – dał mi jeszcze szansę.
-Nie wiem, ale się dowiem.

Niestety,  moja obietnica nie została spełniona, ale za to dowiedziałam się innych fascynujących rzeczy:

(więcej…)

Reklamy

Czy pamiętasz jak pada deszcz?

Na początku wyjaśnię, że wiem, że da się wszystko zorganizować. Wiem, że są ludzie, którzy jedzą śniadania. Wiem, że to ja zapominam zjeść śniadania i czym są śniadania.

Da się być człowiekiem, który zdaje wszystko w pierwszych terminach, a zerówka nie kojarzy mu się z przedszkolem. Można nie kupować energetyków, a kawę pić wyłącznie dla przyjemności. Seriale oglądać dla fabuły i zajebistego akcentu głównego bohatera, a nie z powodu odsuwania od siebie nawarstwiających się obowiązków.

(więcej…)

Studiowanie budownictwa w pięciu piosenkach

Na naszym blogu prowadzimy już zestawienie najlepszych piosenek luźno budowlanych, wybrałyśmy nawet dwa całkiem budowlane filmy. Jednak ja i Ef tak naprawdę nie jesteśmy jeszcze budowlańcami. Nie mamy jeszcze kasków ani porządnych butów ze stalowymi noskami. Naszych nazwisk nie poprzedzają trzy najpiękniejsze litery świata, a legitymacja nieokreślonej barwy wciąż jest bardzo aktualna.
Dlatego na dziś przygotowałam wyłowione moimi własnymi uszami zestawienie pięciu piosenek o studiowaniu budownictwa.

(więcej…)

30 kilogramów – Budowlana Lista Przebojów. #8

Aż się palę do napisania nowego posta. Dawno mnie tu nie było. I choć popularności i poczytności tego bloga daleko do wysokości Burdż Chalifa (raczej utrzymuje się gdzieś na poziomie ławki przed moim blokiem), to jednak pisanie jest wspaniałe i być może kiedyś będę mogła nazwać siebie mianem używanym przez niektórych niepotrafiących rysować, grać na instrumencie, mówić w wielu językach, konstruować wspaniałych wynalazków, tańczyć, pisać opowiadań/wierszy czy śpiewać, a nazywać się jakoś chcą – blogera. Na samą myśl rozgrzewam się do czerwoności.
(więcej…)

Jak człowiek z Aniołem czyli filmy luźno budowlane #2

Codziennie stajemy przed dylematami.  Czasami malutkimi, a czasami wielkimi jak najwyższa konstrukcja w Polsce (jaką jest słup radiowo telewizyjny w Olsztynie, który ma  aż 365 metrów!).

W spodniach czy w sukience? Marlon Brando czy Kevin Spacey? Skrzydełko czy nóżka? Czymże są te nasze małe dylematy w porównaniu z sytuacją naszego dzisiejszego bohatera.
(więcej…)

30 kilogramów – Budowlana Lista Przebojów. #4

W duszy Ef wciąż dźwięczy hippis. W alternatywnej rzeczywistości właśnie przebywa Landrynkowo Słodką Drogę, mieszka w komunie, która wcale nie kojarzy się z Polską sprzed 1989 roku i nie czesze włosów. Chociaż nie, to akurat dzieje się w tej zupełnie realnej rzeczywistości.  Je roślinki, słucha Jefferson Airplane i buduje naturalnie. Żadnych cegieł,  żadnych nitów ani spoin pachwinowych. Zupełnie jak nasi dzisiejsi bohaterowie.

cuba

(więcej…)