30 kilogramów – Budowlana Lista Przebojów. #11

Przez trzy miesiące może się wiele zmienić.

Przez trzy miesiące można przeczytać wszystkie książki Trylogię Tolkiena, Sienkiewicza i  Douglasa Adamsa (nawet jeśli jest w pięciu tomach.)

Można być artystą i wyrzeźbić bicepsy, tricepsy i princepsy. Można zostać uczestnikiem Euro 2016 (jak reprezentacja Polski), posłem (jak Liroy) albo matką dwójki dzieci (jak Kim Kardashian).Trzymiesięczna przerwa w pisaniu mogłaby być wytłumaczona udziałem w The Voice of Poland, powołaniem na eksperta w Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju albo pisaniem własnej książki kucharskiej. Nic takiego się nie przydarzyło. Nie było też wybuchu wulkanu, trzęsienia ziemi ani nawet przeprowadzki.

Jednak jeśli chcecie, możecie tę nieobecność tłumaczyć sobie podróżą intergalaktyczną albo budową tramwajów.  Wszystko jest lepsze od „tak wyszło”.colliding-spiral-galaxies-604173_960_720

Mimo to przygoda trwa. Ja dalej jestem studentką budownictwa.  Eff też.

Przez ten czas usłyszałyśmy już wiele rzeczy, o których nie śniło się nawet filozofom. Pewnie dlatego, że Sokrates w krainie Morfeusza oglądał raczej wieńce laurowe, a nie te z żelbetu. Niektóre fakty wbijały nas w fotele bardziej niż kafar, inne powodowały osłupienie albo że nas zamurowało. Czasami musiałyśmy zbroić się w cierpliwość, innym razem akceptować czyjeś parcie na sukces.

Jednak dotarłyśmy do miejsca, w którym okazuje się, że nasze horyzonty są za wąskie.  Doświadczenie życiowe za małe, pojęcia zbyt skomplikowane. Kiedy kolejna godzina spędzona nad notatkami powoduje większy chaos, którego nie potrafimy ogarnąć rozumem.

I tylko jakieś wąskie pasmo podświadomość przekazuje komunikat:

Jeśli nie wiadomo o  co chodzi, to chodzi o pieniądze.

Bardzo możliwe, zwłaszcza, gdy mówimy o definicjach ceny. Pięciu definicjach ceny.  Pięciu kosmicznych definicjach ceny, które dla prostego budowlańca, który zrzekł się prawa do bycia humanistą w chwili otrzymania indeksu to zdecydowanie za dużo. Nawet jeśli już tego indeksu nie masz. A gdy skończą się definicje to zawsze są jeszcze funkcje i determinanty.

A to piekło na ziemi nazywa się ekonomika.

I żeby nie stać się już zupełnym materialistą  dzisiaj na Liście Piosenek Budowlanych będzie utwór zupełnie przekorny. Ukazujący jak bardzo oderwani od realiów są polscy twórcy. W końcu już  dwa tysiące lat temu bohater najczęściej kupowanej książki ostatniego pięćdziesięciolecia potępił budowanie na piasku. Nic nie  wspominał o cenie, ale o to można zapytać pierwszego lepszego inwestora.

Budujemy nasz dom na piasku,
Cena nie gra roli dziś,
Kupiliśmy prawie wszystko,
Ale wciąż nie mamy nic.

A jednak wybrałam ten utwór, bo łatwo go sparafrazować, by niósł nadzieję zgnębionym studentom budownictwa:

„cieszmy się z każdej ceny, bo
kosztorysy z nich zbudowane są”

Do zobaczenia po lepszej stronie kosztorysu!


 

~Winnie

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s