Czego nauczyło mnie budownictwo?

Rozdygotana sprawdziłam jeszcze raz: zdjęcia są, kopia świadectwa dojrzałości też, zawiązałam teczkę na koślawy supełek i podeszłam do mężczyzny w garniturze. Przywitałam się, bo mnie dobrze wychowano i w skupieniu czekałam na werdykt.

„Wszystko się zgadza, dobrze, dobrze… Mogę zobaczyć dowód?Hmm…”

Podniósł na mnie wzrok, czy może zaszła pomyłka- jednak moja płeć nie budziła wątpliwości, a jedynie nieufność pana rekrutera.

-A miała pani kiedyś w ręku kielnię? – nie umiem kłamać, więc  zaprzeczyłam.
-Wie pani czym jest cegła trójka? – dał mi jeszcze szansę.
-Nie wiem, ale się dowiem.

Niestety,  moja obietnica nie została spełniona, ale za to dowiedziałam się innych fascynujących rzeczy:

CZego nauczyło mnie budownictwo- (2)

Nie warto pić z Azjatami

I nie chodzi tu o żadną dyskryminację ze względu na Mangę albo na Mount Everest. Nietolerancja brzydzi nas bardziej  niż ślimaki. Jednak nie od dziś wiadomo, że bliższa sercu wódeczka niż sake.  Również obywatele Czarnego Lądu nie są najlepszymi kompanami do kieliszka. Różnimy się nie tylko odcieniem skóry, ale też tolerancją na alkohol. Z tej prostej przyczyny, Polak w barze z Azjatami może pozostać sam na placu boju, a pić do lustra nie uchodzi.

CZego nauczyło mnie budownictwo- (1)

Jak zrobić majonez?

Nawet jeśli jest to twór kaloryczny bardziej od tony najczarniejszego węgla. Nawet jeśli patrzenie na niego powoduje wzrost cholesterolu o 128%. Nawet jeśli sałatka z tym specyfikiem zaaplikuje Ci dodatkowe dwie godziny Chodakowskiej. Warto być człowiekiem wszechstronnym i nawet w erze Fast foodów, slow foodów i bezglutenowego chleba wiedzieć jak zrobić porządny domowy majonez.
Bo robi się go jak beton. Czyli miesza tylko w jedną stronę.

CZego nauczyło mnie budownictwo- (4)

Włoch i Japończyk dwa bratanki?

Każdy, kto kiedyś mieszkał w okolicach Prószkowa, czyli miał okazję zainteresować się mafią, pewnie łączy te dwa kraje bez problemu. Jednak obecność w popkulturze Ojca Chrzestnego i Yakuzy nie są jedynym skojarzeniem z tymi dwa odległymi państwami.

Więc jeśli słyszycie, że włoscy naukowcy  współpracują z tymi z Kraju Kwitnącej Wiśni to chodzi o coś ważnego, coś co powoduje, że drży (drga) nie tylko ciało, ale i całe domy.
A mianowicie o sejsmografię.

CZego nauczyło mnie budownictwo- (3)Jak kupuje się ser?

Prawidłową odpowiedzą na to pytanie jest oczywiście: „jak najtaniej”, żeby na tosty i domową pizzę nie zmarnować całego studenckiego budżetu.
Jednak gdy do gry wkracza zawodnik z dziką kartą – a mianowicie fizyka to wszystko się komplikuje. Ruszamy się i nie ruszamy w zależności od punktu odniesienia, a nasz żółty jak słoneczko i dziurawy jak polskie drogi ser kupujemy w kilogramosiłach.

 CZego nauczyło mnie budownictwo- (5)Wielkie pieniądze, dżokeje i studenci.

Na koniec podzielę się  z Wami prawdą życiową, którą wielu odkrywa po latach. Zwłaszcza jeśli tych lat jest więcej niż przewiduje regulamin.

Uniwersytet nie Służewiec, studia nie wyścig.

I z tym optymistycznym akcentem cieszmy się dalej wakacjami, bo na każdym kroku mogą zaskoczyć nas ciekawostki.


~Winnie

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s