Pięć prostych sposobów jak nie studiować budownictwa.

Być może jesteś jeszcze całkiem młodym człowiekiem, a będąc młodym wielu rzeczy się szuka. Zgubionych kluczy, długopisu albo życiowej drogi – jednak są sytuacje, gdzie nie pomoże Google Maps, a Krzysztof Hołowczyc nie jest w stanie podpowiedzieć Ci, czy lepiej za 20 metrów iść na prawo, czy jednak lepszym kierunkiem będzie sinologia.

Nie jesteś w stanie w spokoju jeść płatków, bo zastanawiasz się, co skończył założyciel Nestle, a w czasie czytania Natemat obawiasz się, że przypadkiem zostaniesz dziennikarzem. I ten lęk jest zupełnie uzasadniony.

I wtedy okazuje się, że babcia nigdy nie przestała być zakochana w Andrzeju Kopiczyńskim, młodszy brat nosi piżamę w koparki i zupełnie przypadkiem okazuje się, że Wieżę Eiffla skonstruowali inżynierowie – a Ty tak lubisz Francję!

Może Twoje umiejętności poznawcze całkiem jeszcze nie prysły, ale po ostatnich ekscesach z Bolkiem i Lolkiem zaczynasz uważać, że Bob Budowniczy jest całkiem godną zaufania postacią, a w szalejącej kampanii wyborczej najważniejszym hasłem było, że jakiś koleś o nazwisku Zgoda buduje. A skoro on może – to Ty też!

I przepadłeś. Nie wiesz jeszcze, że studiowanie budownictwa to nic śmiesznego. No chyba, że śmieszą cię nieprzespane noce i żelbet, ale  o poczuciu humoru się nie dyskutuje. Nie wiesz, że studiowanie budownictwa zmienia człowieka bezpowrotnie. Litera T przestaje być literą raz na zawsze. Teraz to już tylko symbol teownika. L może kojarzyło Ci się ze szczęśliwymi godzinami spędzonymi na nauce jazdy samochodem i niedawno schwytaną za rogi pełnoletniością – o nie! Nie chcesz wiedzieć nawet, że istnieją zetowniki…

I teraz przychodzę ja. Pomocna dłoń na trudne czasy decyzji. Wiem, gdzie można popełnić błąd, a jeszcze bardziej, gdzie można tego błędu nie popełnić.

1

Prezentuj przed światem prawdziwy lęk przed matematyką. Jedyne co łączy Cię z liczbami to „1o0 lat samotności” albo „20 000 mil podwodnej żeglugi”. Nie interesuj się tak nietrwałymi rzeczami jak budynki, bo przecież tylko słowa są wieczne. Protestuj przeciwko maturze z matematyki oraz  podatkom, bo nie lubisz procentów. Bądź humanistą.

2

Lalalala! Podśpiewujesz sobie za Iggym Popem i powtarzasz sobie, że uroda to nie wszystko. Przed Tobą leży deklaracja maturalna. Śmieszna rzecz, bo wpisując literki na ten cyrograf być może zamykasz sobie przyszłość, a przynajmniej decydujesz o swoim najbliższym roku i o tym jakie studia zaczniesz w październiku. Albo jakich nie zaczniesz.
Jeśli martwisz się, że niechcący możesz zacząć studiować budownictwo musisz zrozumieć, że są słowa, które stają się na tym dokumencie tabu. Nie używamy zestawienia matematyka rozszerzona. Unikamy wyrazów zaczynających się na fiz i kończących na yka.
I jesteśmy już po bezpiecznej stronie jak mawiają profesorowie od żelbetu.

 3

A jeśli jednak popełniłeś ten błąd i licho podszepnęło ci, że dobrze jest liczyć na siebie, a ty zrozumiałeś, że w ogóle dobrze jest liczyć. Teraz siedzisz w stroju, w którym musisz uważać na lody  i liczysz prawdopodobieństwo tego, że napisawszy ten egzamin na odpowiednią liczbę punktów możesz wylądować na budownictwie. Masz jeszcze szanse na ratunek. Rachunek jest prosty. Zapomnij o wysokiej inteligencji i godzinach spędzonych nad książkami. Nie pisz  tego egzaminu, nie rozwiązuj zadań. Wtedy to nie tylko Ty nie będziesz chciał budownictwa, ale to budownictwo nie będzie chciało ciebie.

4

A może napisałeś maturę najlepiej jak się dało. Jesteś w końcu zawsze najlepszy z założenia. Moment nieuwagi, a Twoje dane poleciały w przestrzeń i milion politechnik oraz uniwersytetów może chcieć Cię przyjąć w swoje gmachy, byś nauczył się te gmachy budować.
Mimo wszystko jest dla Ciebie jeszcze nadzieja. Nie czytaj, co trzeba wysłać, by Cię przyjęto. Do kiedy trzeba zapłacić opłatę rekrutacyjną. Nie rób tego. Nie rób nic pochopnie.
Odczekaj kilka dni. Niebezpieczeństwo minie. Znów możesz cieszyć się życiem.

5

A jeśli październik zastanie Cię jako studenta pierwszego roku budownictwa… Nie wszystko jest stracone poza rokiem Twojego życia.
Słyszałeś jak się bawią studenci? Ilu alkoholi jeszcze nie próbowałeś?Jak piękne jest życie, gdy zyskuje się wolność od rodziców?  Zasmakuj jej!
A słyszałeś kiedyś o kolokwiach, zaliczeniach laborek i listach obecności na nieobowiązkowych wykładach? Hmm.. Nie dopytuj, nie dowiaduj się. Nie ucz się. Nie rysuj. Nie instaluj autocada.
Minie pół roku, a znowu będziesz normalny.
Za pół roku nie będziesz studentem budownictwa.


Post powstał we współpracy ze zbliżającą się sesją.


Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s