30 kilogramów – Budowlana Lista Przebojów. #8

Aż się palę do napisania nowego posta. Dawno mnie tu nie było. I choć popularności i poczytności tego bloga daleko do wysokości Burdż Chalifa (raczej utrzymuje się gdzieś na poziomie ławki przed moim blokiem), to jednak pisanie jest wspaniałe i być może kiedyś będę mogła nazwać siebie mianem używanym przez niektórych niepotrafiących rysować, grać na instrumencie, mówić w wielu językach, konstruować wspaniałych wynalazków, tańczyć, pisać opowiadań/wierszy czy śpiewać, a nazywać się jakoś chcą – blogera. Na samą myśl rozgrzewam się do czerwoności.

Niczym piec. Może martenowski? Ale o tym już było. (HOP!) Ja tymczasem staję na głowie, podstawie i wozówce, by dostarczyć nielicznym czytelnikom, a przede wszystkim sobie i towarzyszce w klikaniu na klawiaturze ~winnie, trochę starej lub jeszcze starszej muzyki. Tym razem tylko starej i tylko polskiej, co jest fenomenem na skalę naszego osiedla. Co ukaże się na miejscu 8. Listy? Kolejna wspaniała budowlana piosenka z cegłą w roli głównej. Mały prostopadłościan, który zmienił oblicze świata!
Rozejrzyjcie się dokoła, coś wzniesionego z cegły na pewno znajdziecie. A jeśli nie konstruktywne wznoszenie Wam w głowie, zawsze wspomnianą cegłą można wybić komuś okno. Albo nabić guza. A jeśli i to Wam nie w głowie, to może miłosne uniesienia? Nie, nie, nie z cegłą, z taką dewiacją jeszcze się nie spotkałam. Ale gdy już rozgrzejecie się jak piec, będziecie czerwoni jak ona.

Nie przedłużając:


~Ef

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s