Come on, get ready.

Dziś są urodziny naszego starego przyjaciela Jona Bon Jovi. Pierwsza płyta kręci się już w odtwarzaczu, wino czeka na otwarcie. Poprawka: właśnie zostało otwarte. Piosenki są tak uroczo kiczowate, że aż człowiek rwie się do śpiewania i wygłupiania.

A to nie jedyne urodzinowe atrakcje. Wyjątkowo poszłyśmy dziś do McDonald’s i nażarłyśmy się po wsze czasy (bracia i siostry, dziękujmy Panu za kupony rabatowe!) i zupełnie niewyjątkowo nie poszłyśmy na zajęcia. W końcu tylko raz w życiu licealny idol kończy 53 lata.

Długiego tekstu nie będzie, one nie zawsze muszą i nie zawsze mogą być długie. Ale zawsze warto zrobić sobie przerwę od życia i przyjemnie spędzić wieczór celebrując jakieś swoje święto – to nasza lekcja, a raczej powtórka z lekcji na dziś.

Posłuchajcie Jona i bawcie się dobrze!


~Ef

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s