Jak człowiek z Aniołem czyli filmy luźno budowlane #2

Codziennie stajemy przed dylematami.  Czasami malutkimi, a czasami wielkimi jak najwyższa konstrukcja w Polsce (jaką jest słup radiowo telewizyjny w Olsztynie, który ma  aż 365 metrów!).

W spodniach czy w sukience? Marlon Brando czy Kevin Spacey? Skrzydełko czy nóżka? Czymże są te nasze małe dylematy w porównaniu z sytuacją naszego dzisiejszego bohatera.

I choć pewnie każdy zna tę historię warto spojrzeć na nią z innej perspektywy, którą roboczo nazwiemy budowlaną. Należy być jednak uważnym, żeby obraz tej sytuacji nie zamazał nam się przez mieszaninę cementu i ceglastego pyłu, którą mentalnie oddychamy.

Zacznijmy więc:  Jest facet, który wygląda jak Nicolas Cage. Mówi jak Nicolas Cage. Chodzi jak Nicolas Cage. Ale nie dajcie się zwieść. To Anioł, który mieszka w bibliotece w Los Angeles, z innymi podobnymi sobie i ma bardzo odpowiedzialne zadanie – przeprowadza ludzi na drugą stronę.
Nie jest jednak lollipop manem.
Seth, bo tak mu na imię zajmuje się zabieraniem z tego ziemskiego łez padołu w stronę Światła.  Sam się w tamtą stronę nie wybiera, bo nie musi. Jest nieśmiertelny. Jak to zwykle bywa, nie byłoby dramatu i rozdzierania szat, gdyby nie kobieta. I budownictwo.

Lubimy Meg Ryan, lubimy jej psa i gruszki, ale dziś zajmiemy się tym, co Tygryski lubią najbardziej.

nico1
Kadr z filmu „Miasto Aniołów”

Seth spotyka na swej drodze faceta, który zrezygnował ze skrzydeł i słuchania nieziemskiej muzyki w każdy poranek  dla zostania dobrym budowlańcem przy konstruowaniu drapaczy chmur. I wtedy nasz drogi Seth już wie.

Wie, że zamiast spędzić wieczność bez bólu woli chociaż raz poczuć zapach świeżo kładzionych tynków. Chociaż raz zakląć, gdy cegła upadnie na stopę.  Woli móc być budowlańcem niż przeżyć wieczność w ciemności jaką jest nieświadomość.
Co więcej, jego „zstąpienie” jest kwintesencją wyboru, którego dokonał. Musiał skoczyć.
Z wysokości. Czy był to Mont Everest? A może wodospad Niagara jak
na Amerykanina przystało? Myśliciee, że było to U.S. Bank Tower, które jest i tak niższe od naszego masztu?

Nie moi drodzy, Seth potrafi wyrażać swoje uczucia w sposób nieprzeciętny.
Wybrał rusztowanie.

nico2

A wiecie dlaczego?
Bo miał wolną wolę.


Miasto aniołów – 1998
Produkcja: Niemcy, USA
reżyseria: Brad Silberling

10881164_404310479726159_737259846_n


~winnie


Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s