30 kilogramów – Budowlana Lista Przebojów. #6

Dla takich jak ja Internet powinien być zabroniony, ogrodzony i zabezpieczony                        32-cyfrowym hasłem, po przejściu którego należałoby odcisnąć swą łapkę na jakimś biometrycznym cudzie, po to tylko, by pokazał się komunikat:

„Dla psychicznego zdrowia Twego Internet zamknion przed Tobą po wsze czasy będzie ”

(więcej…)

30 kilogramów – Budowlana Lista Przebojów. #5


Stereotyp – uproszczony obraz kogoś lub czegoś, zwykle oparty na częściowo fałszywych sądach, funkcjonujący w świadomości społecznej i niełatwo zmieniający się.
(za sjp.pl)


Każdy z nas spotyka się ze stereotypami, niektóre są mocno krzywdzące, inne prawie zupełnie wcale nie.  Że jak chodzi do kościoła to katol, że jak nie je mięsa to wegetarianin,  a jak kobieta to głupia. (więcej…)

Miłość do pączków, czyli o celebracji słów kilka.

Niedługo Walentynki. Logicznym więc już jest, że ze wszystkich stron zostajemy bombardowani kartkami, pluszakami, bombonierkami i czerwono-serduszkowymi ‚I love you’. Bo język polski nie jest w modzie. Albo promocjami na prezerwatywy. Dla każdego coś dobrego, zwłaszcza dla producentów, którzy dawno wyczuli łatwy zarobek.
Internet też nie pozostaje nam dłużny, wszelkiej maści kwejki pojawiają się od dawna. Raz, że uuu łaaa, Walentynki! Dwa, że smutek, rozpacz, forever alone. Trzy, że do dupy z Walentynkami, Tłusty Czwartek – to jest to!
Bo przecież trzeba być w którymś obozie.
(więcej…)

Jak człowiek z Aniołem czyli filmy luźno budowlane #2

Codziennie stajemy przed dylematami.  Czasami malutkimi, a czasami wielkimi jak najwyższa konstrukcja w Polsce (jaką jest słup radiowo telewizyjny w Olsztynie, który ma  aż 365 metrów!).

W spodniach czy w sukience? Marlon Brando czy Kevin Spacey? Skrzydełko czy nóżka? Czymże są te nasze małe dylematy w porównaniu z sytuacją naszego dzisiejszego bohatera.
(więcej…)

30 kilogramów – Budowlana Lista Przebojów. #4

W duszy Ef wciąż dźwięczy hippis. W alternatywnej rzeczywistości właśnie przebywa Landrynkowo Słodką Drogę, mieszka w komunie, która wcale nie kojarzy się z Polską sprzed 1989 roku i nie czesze włosów. Chociaż nie, to akurat dzieje się w tej zupełnie realnej rzeczywistości.  Je roślinki, słucha Jefferson Airplane i buduje naturalnie. Żadnych cegieł,  żadnych nitów ani spoin pachwinowych. Zupełnie jak nasi dzisiejsi bohaterowie.

cuba

(więcej…)